Ewangelia Marka

Kto napisał tę księgę?

Biblia mówi o Marku dużo więcej niż o pozostałych autorach (z wyjątkiem Jana). W Dziejach Apostolskich Łukasz wymienia jego imię kilkakrotnie. Miejscem spotkań rodzącego się w Jerozolimie Kościoła był dom jego matki. Marek towarzyszył też Pawłowi i Barnabie w ich pierwszej podróży misyjnej – wrócił do domu wcześniej, potem jednak, wraz z Barnabą, wyruszył na Cypr, by głosić Ewangelię. Marek odegrał także ważną rolę w życiu Pawła – czego dowodzi fakt, iż jego imię jest jednym z ostatnich, które Apostoł wymienił w swoim ostatnim liście (2 Tm 4,11).

Najbliższe relacje łączyły go jednak z Piotrem – prawdopodobnie to właśnie on był źródłem informacji zapisanych przez Marka w Ewangelii. Piotr tak często odwiedzał dom matki Marka, że służący potrafili poznać go po głosie (Dz 12,12-14). Prawdopodobnie to Marek był owym młodzieńcem, który w Ogrójcu, z bezpiecznej odległości obserwował rozgrywające się tam wydarzenia (Mk 14,51-52). Niektórzy bibliści sądzą nawet, że to właśnie w jego domu miała miejsce Ostatnia Wieczerza.

W jakich okolicznościach powstała?

W swej księdze Marek w żaden sposób nie odnosi się do proroctwa Jezusa mówiącego o zniszczeniu Świątyni, które miało miejsce w 70 roku po Chrystusie. Można zatem przyjąć, że napisał on swoją Ewangelię przed tym tragicznym wydarzeniem. Ponadto jego dzieło ma zdecydowanie rzymski charakter – jest to szczególnie widoczne na tle wyraźnie żydowskiej specyfiki Ewangelii Mateusza. Marek pominął większość informacji dotyczących wypełnionych proroctw (por. Mt 21,1-6 oraz Mk 11,1-4), kiedy zaś był zmuszony użyć określenia aramejskiego – wyjaśniał je (Mk 3,17). Sugeruje to, iż Marek, spisując katechezę Piotra przed jego śmiercią, przez jakiś czas przebywał w Rzymie (ok. 64-68 roku po Chrystusie). Jednocześnie tworzył prawdopodobnie swoją Ewangelię (lata 57-59 po Chrystusie).

Dlaczego Ewangelia Mateusza odgrywa tak ważną rolę?

Ewangelia Marka opisuje Jezusa niezwykle dynamicznie. Apostoł w swej relacji nieustannie wybiega naprzód – wyprzedzając fakty, zmusza wnikliwego czytelnika do patrzenia w przyszłość, ku krzyżowi i zmartwychwstaniu. Trzydzieści dziewięć razy używa określenia "natychmiast", dając poczucie, że czas pobytu Jezusa na ziemi był niezwykle krótki, a przecież tyle miał On dokonać podczas zaledwie kilku lat swojej działalności.

Jakie jest główne przesłanie księgi?

Podczas gdy Ewangelia Mateusza przedstawia Jezusa-Króla, Marek ukazuje Go jako Sługę Bożego. Życie Jezusa na ziemi podporządkowane było wyższemu celowi – podkreślają to słowa Ewangelii Marka: „Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10,45).

W księdze tej znajdujemy liczne opisy cudów, których dokonał Jezus – są  one zarówno dowodem jego mocy, jak i potwierdzeniem współczucia, jakim obdarzał ludzi. Fragmenty te wykraczają poza dotychczasowe opisy, przedstawiające Jezusa jako dobrego nauczyciela, oferującego ludziom duchową odnowę. W Ewangelii Marka Jezus to prawdziwy Bóg, a zarazem prawdziwy Człowiek – żyjący w realnym świecie, doświadczający wszystkiego, co ludzkie, podległy okolicznościom, a zarazem – zmieniający rzeczywistość.

Jednakże życie Jezusa, tak bardzo zmieniające rzeczywistość, miało swój ostateczny i najważniejszy cel. Zajęty codzienną służbą, Jezus wciąż mówił ludziom o największym darze, jaki miał im ofiarować – śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu. Jedynie przez wiarę w Niego możemy uzyskać wieczne odkupienie. Co więcej, Jezus dał nam wzór, jak mamy żyć – tak jak On służąc innym.

Jak to odnieść do siebie?

W trzech kolejnych rozdziałach Ewangelii (ósmym, dziewiątym i dziesiątym) Marek opisuje trzy sytuacje, w których Jezus zapowiada uczniom swoją niewyobrażalną ofiarę i ostateczne zwycięstwo. Uczniowie albo całkowicie odrzucają Jego nauczanie (Mk 8,31-32), albo też pochłonięci są innymi sprawami (Mk 9,31-34;10,32-37). Podczas gdy Jezus przygotowywał się do dokonania największego w historii ludzkości aktu poświęcenia, oni myśleli tylko o sobie – o osobistej sytuacji i własnym bezpieczeństwie.

Czy Tobie również, tak jak uczniom Jezusa, trudno znaleźć w sobie gotowość do służby pełnej poświęcenia? Każdy z nas, gdy sytuacja wymaga, by usłużyć drugiemu człowiekowi, walczy z pokusą, by zamknąć się w sobie, zadbać o własną wygodę i własne interesy.

W Ewangelii Marka Jezus stawia nam wyzwanie: mamy przełamać te egocentryczne schematy i z miłością służyć innym.

 

Powiązane Artykuły

Brak zawartości do wyświetlenia

Brak zawartości pod danym linkiem / w danej kategorii. Skorzystaj z opcji wyszukiwania.