W jaki sposób Bóg sprawił, że moje małżeństwo rozkwitło

Książka i zmienione życie

Blisko 30 lat temu napisałem książkę Przebudzenie łaski. Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, jak szeroki będzie jej zasięg. Wciąż dostaję wiadomości od ludzi, którzy piszą, jaki wpływ wywarła na ich życie, a w szczególności na relację małżeńską.

Niewiele osób jednak wie, że książka ta jest owocem „przebudzenia łaski” w moim własnym życiu.

Historia jednych zaręczyn

Jesteśmy z Cynthią małżeństwem od ponad 60 lat. Strumień łaski nie zawsze jednak rozlewał się szeroko w naszej relacji. Na początku łatwiej mi było przemawiać na temat łaski we wspólnocie, niż obdarzać nią codziennie moją żonę.

Problem pojawił się wiele lat temu, jeszcze przed naszym ślubem. Po pierwszym tygodniu moich spotkań z Cynthią oświadczyłem jej się, a ona bez wahania się zgodziła. Niestety, od początku zmagałem się z uczuciem zazdrości. Bardzo zależało mi na Cynthii i nie chciałem jej stracić. Zasypywałem ją drobiazgowymi pytaniami, których korzeniem były ukryte oskarżenia i domysły.

Po trzech tygodniach od zaręczyn przeżyliśmy poważną konfrontację, czego wynikiem było rozstanie. Cynthia nie wyobrażała sobie żyć w taki sposób! Zdałem sobie wtedy sprawę, że miała rację. Poprosiłem ją o przebaczenie, modląc się jednocześnie o łaskę obdarzania ją miłością bez strachu, że ją stracę. Problem z zazdrością zniknął.

Żona pod kontrolą

Pobraliśmy się i… nie minęło wiele czasu, kiedy zacząłem ograniczać jej aktywności i spotkania ze znajomymi. Uważałem, że mogła robić wszystko, co chciała… tak długo, jak dom był czysty, potrzeby dzieci zaspokojone, zakupy zrobione, rachunki opłacone, a posiłki przygotowane na czas. Napięcie między nami stopniowo narastało. Cynthia próbowała zadowolić mnie kosztem samej siebie.

W końcu, jak to zdarza się w każdym małżeństwie, opadła kurtyna, która chowała za sobą wiele niewypowiedzianych emocji.

Konfrontacja i przemiana

To, co usłyszałem wtedy od Cynthii, zabolało mnie, ale wiedziałem, że miała rację. Wysłuchałem jej uważnie i podjąłem decyzję, by pracować nad tą przykrą sferą mojego życia. Zapewniłem, że już nigdy nie będę ją traktował w sposób pozbawiony zaufania i szacunku. Poprosiłem Boga o pomoc w wyzbyciu się tego niszczycielskiego nawyku.

I wtedy doświadczyłem przebudzenia łaski! Łaska zmieniła moją postawę i zaczęła odnawiać nasze małżeństwo.

Zgrany zespół

Kiedy wracam myślami do przeszłości, dostrzegam inny punkt zwrotny w moim życiu. Kiedyś mówiłem wszystkim, że Cynthia i ja jesteśmy „zespołem”. Pewnego dnia jednak moja żona zwróciła mi uwagę, że… nie jest to prawda. Wtedy znów zdałem sobie sprawę, że miała rację. W naszej relacji brakowało „ducha zespołu”. Gdy zacząłem analizować przyczyny, uświadomiłem sobie z bólem, że brakuje w tym jednego podstawowego składnika – łaski.

Postanowiłem po raz kolejny, że poskromię w sobie dawne nawyki kontrolowania, napominania i krytyki. Zacząłem akceptować Cynthię taką, jaka jest. Na nowo zachwyciłem się cechami, które sprawiły, że zapragnąłem być jej mężem.

Gdy zmieniłem swoje nastawienie, łaska zaczęła swobodnie przelewać się przez nasze małżeństwo. Umiejętności organizacyjne Cynthii oraz jej pomysłowość i kreatywność zaczęły rozkwitać.

To było 40 lat temu. Wkrótce potem rozpoczęliśmy działalność fundacji Insight for Living. I wiesz co? Teraz inni nazywają nas zgranym „zespołem”!

Doświadczanie łaski zapoczątkowało cudowne zmiany w naszym życiu. To dzięki łasce przestałem mieć problem z zazdrością. Łaska uwolniła mnie od potrzeby kontroli i pozwoliła mi traktować moją żonę z szacunkiem i zaufaniem.

Łaska w sercu męża

Mogę dziś z całkowitą pewnością stwierdzić, że gdy w sercu męża budzi się łaska, jest on w stanie troszczyć się o swoją wybrankę i kochać ją mocniej niż kiedykolwiek. Zaczyna doceniać talenty, które umieścił w niej Bóg. Doświadczenie łaski sprawia, że pragnie wspierać swoją żonę, by stawała się osobą, którą Bóg zaplanował, by była.

Im więcej Bożej łaski doświadczałem w swoim życiu, tym mniej koncentrowałem się na „egzekwowaniu autorytetu” w naszym domu. Nie czułem się już zagrożony w tej pozycji. Im mocniej polegałem na Bożej łasce, tym łatwiej mi było wspierać moją żonę i okazywać jej miłość. Zanikała we mnie potrzeba dominacji i kontroli.

Łaska jest wyrazem miłości. Uczy nas dawać, przebaczać, wspierać, okazywać szacunek, pielęgnować atmosferę pokoju i wolności. Uwalnia od potrzeby prowadzenia rejestru krzywd. Daje przestrzeń do rozwoju. Gdy nasze małżeństwo jest oparte na łasce, jesteśmy w stanie żyć tak, jak zaplanował to Bóg:

Niechaj każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża. (List do Efezjan 5,33)

Uwielbiam być w domu!

Moim ulubionym miejscem na ziemi jest nasz dom. Pragnę przebywać z tymi, których kocham. Uwielbiam być w domu! To właśnie tam czuję się bezpieczny, akceptowany i spełniony. Panuje w nim pokój, miłość, uczciwość oraz zaufanie do siebie nawzajem.

Dlaczego tak jest? Ponieważ Cynthia i ja w końcu jesteśmy zespołem. Oboje w pełni angażujemy się w pielęgnowanie najważniejszego elementu podtrzymującego nasze małżeństwo i rodzinę – łaski!

Tylko łaska może sprawić, że twoja relacja ze współmałżonkiem rozkwitnie.

Copyright © 2019 Charles R. Swindoll, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opublikowany w temacie: Małżeństwo i oznaczony kategorią: .

Rzetelność, praktyczność, poczucie humoru - to znak firmowy rozważań biblijnych Charlesa R. Swindolla. Od 1979 roku Chuck przewodzi organizacji Insight for Living, która zajmuje się rozpowszechnianem audycji radiowych z jego nauczaniem biblijnym. Chuck jest także honorowym kanclerzem Seminarium Teologicznego w Dallas oraz starszym pastorem wspólnoty Stonebriar Community Church we Frisco w Teksasie.