Kulturalne towarzystwo

Jak zdefiniowałbyś słowo kultura? Co wyróżnia daną kulturę od innych?

Pozwól mi to sprecyzować. Nie chodzi mi o jakieś specjalne produkty, dostępne w sklepach tylko w danym kraju, czy styl muzyczny, który w danym miejscu jest powszechny.

Kultura to przede wszystkim zbiór zasad i wartości, które jednoczą i charakteryzują daną grupę ludzi. Gdy ustalony zestaw zasad okazuje się skuteczny i pomocny, innymi słowy, jeżeli pewne decyzje przynoszą konsekwentnie dobre wyniki, ratuje to grupę przed koniecznością ponownego ich wymyślania.

Wyobraź sobie, jak chaotyczne byłoby ustalanie nowych norm postępowania każdego dnia…

No więc, jak zapatrujemy się dzisiaj na kwestię morderstwa? W dalszym ciągu jesteśmy przeciw? Dobrze. A co z ofiarnością i miłosierdziem? W porządku, wygląda na to, że będziemy kontynuować nasze działania w tym kierunku. Postarajmy się jeszcze przed śniadaniem ustalić wspólne stanowisko w temacie kłamstwa i prawdomówności…

Myślę, że wiesz już teraz, co mam na myśli. Każdy nasz dzień zaczynamy z dozą ustalonych już wcześniej wartości. Normy postępowania, co do których wszyscy się zgadzamy, określają naszą kulturę.

Czytając Biblię, mamy do czynienia z dokumentem (tak naprawdę jest to cały zbiór dokumentów), który został napisany na przestrzeni ponad półtora tysiąca lat. Różne księgi pisane były w różnym kontekście kulturowym, zmieniającym się wraz z upływem czasu.

Jednocześnie wszystkie księgi w Biblii zostały napisane przez osoby, które Bóg uzdolnił do patrzenia ponad własną kulturę i do wyrażania innego zestawu wartości i sposobów podejmowanych decyzji. Autorzy ci zostali natchnieni, by przekazać zasady niebiańskiej kultury, inaczej kultury królestwa Bożego. Kultura ta jest zbiorem zasad ustalonych przez Boga Stwórcę. Zawarte w nich priorytety i wartości są niezmienne. Są one odzwierciedleniem Bożego charakteru.

Jednym z fragmentów najbardziej elegancko rozróżniających kulturę ziemską i niebiańską jest Kazanie na Górze. W 5, 6 i 7 rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus porównuje i przeciwstawia sobie kulturę, w której żyli Żydzi (kultura elitarnej hipokryzji, której ton nadawały nauki faryzeuszy), z kulturą zupełnie od niej odmienną.

Kiedy piszę o faryzeuszach, staram się zawsze podać nieco więcej wyjaśnień na ich temat. W innym wypadku dzieje się tak, że pojawiają się znikąd na kartach Nowego Testamentu, jako zawodowi obłudnicy i nieprzejednani wrogowie Jezusa.

Za ich przekonaniami stoi długa historia. Kultura faryzeuszy zrodziła się jako odpowiedź na bardzo ważne pytania. “Jak możemy być czyści i sprawiedliwi przed Bogiem, jeżeli nie możemy chodzić do świątyni, by składać ofiary?” To pytanie stało się palące, gdy w roku 164 przed Chrystusem pogański władca Antioch IV zbezcześcił świątynię w Jerozolimie. Rozgrywki polityczne sprawiły, że stanowisko arcykapłana stało się przedmiotem przetargów i gorszących praktyk korupcyjnych. W oczach pobożnych Żydów system świątynny uległ skażeniu.

Zgodnie z pismami hebrajskimi (które my nazywamy Starym Testamentem) ofiary były niezbędne, by grzech został przebaczony. A składać je mogli tylko kapłani z rodu Aarona. Jeśli to uległo zakłóceniu, w jaki sposób grzechy mogły być odpuszczone?

Faryzeusze podeszli do tego w następujący sposób: “Musimy przestrzegać zasad prawa mojżeszowego tak ściśle, że nie będzie potrzeby uzyskania przebaczenia, osiąganego przez składanie ofiar.” Wymyślono kodeks postępowania tak surowy i drobiazgowy, że – jak wierzyli – chronić miał przed najmniejszym nawet potencjalnym grzechem.

Niestety, takie podejście było żyzną glebą dla religijnej pychy i arogancji. Faryzeusze uważali się za ludzi niezwykle pobożnych. Wszystkich, którzy nie nadążali za ich rygoryzmem, uważali za gorszych. Przypomnij sobie modlitwę faryzeusza, zapisaną w Ewangelii Łukasza 18,9-14. Robili wszystko, by inni postrzegali ich w jak najlepszym świetle.

I wtedy przyszedł Jezus.

Świecił światłem bezgrzesznego, ale jednocześnie pokornego, radosnego i wolnego od strachu życia, co obnażało bezsens systemu wymyślonego przez faryzeuszy. System pozbawiony ofiar (przebaczenia) okazał się ślepym zaułkiem.

Kazanie na Górze wywraca kulturę faryzeuszy do góry nogami. W niebiańskiej kulturze to osoba pokorna jest uprzywilejowana, mimo że może nie posiadać nic w kategoriach ziemskiego wpływu czy prestiżu. W kulturze nieba istotniejszą rolę niż zewnętrzne pozory odgrywa motywacja serca. Był to nurt całkowicie odmienny od tego, który dominował wśród ówczesnych Żydów.

Przykład: Dla faryzeuszy nie miało znaczenia, czy ktoś zamierza uderzyć kogoś innego, jak długo tego faktycznie nie uczynił. Można było trzymać urazę tak długo, jak tylko miało się na to ochotę. Gorycz, chciwość, zazdrość – te rzeczy były niewidoczne, a więc nieistotne.

W przeciwieństwie do tego, w kulturze nieba najistotniejsze jest właśnie to, co dzieje się w sercu człowieka. Dlatego przebaczenie – które dotyka głębi naszych myśli i emocji – jest w niej tak ważne.

Rozwój duchowy chrześcijanina polega na poznawaniu wartości kultury nieba, w której spędzimy całą wieczność. Gdy już tam się znajdziemy, nie powinniśmy doznać szoku kulturowego, a raczej cieszyć się, że są tam na porządku dziennym bliskie nam zwyczaje.

Dlatego warto spędzić życie, dostrajając swoje myślenie do standardów Bożej kultury.

Opublikowany w temacie: Charakter i oznaczony kategorią: .

Terry Boyle pełni posługę Pastora w Insight for Living UK. Prowadzi autorski weekendowy program radiowy, jest także lektorem brytyjskiej edycji audycji radiowych Insight for Living. Ważną częścią jego pracy jest niesienie posługi duszpasterskiej słuchaczom i osobom kontaktującym się z biurem IFL w Wielkiej Brytanii. Terry jest absolwentem Dallas Theological Seminary (magisterium z Opieki Duszpasterskiej, doktorat z Biblistyki).