Pełna ewangelia… i nic ponadto

W seminarium teologicznym brałem udział w zajęciach z soteriologii, czyli dziedziny teologii zgłębiającej temat zbawienia. Na pierwszym spotkaniu nasz profesor dał nam następujące zadanie: „Niech każdy z was przygotuje sobie kartkę papieru. W kilku punktach spiszcie wszystkie niezbędne informacje, które wasz kolega potrzebuje usłyszeć, by stać się chrześcijaninem. Wynotujcie tylko to, co MUSI wiedzieć i w co MUSI uwierzyć, by stać się Bożym dzieckiem i pójść po śmierci do nieba. Macie na to 1 minutę. Czas start!”

60 sekund minęło w mgnieniu oka. Sprawę pogorszył fakt, że prowadzący kazał nam potem ocenić nawzajem swoje prace. Zamiast określeń „zaliczone” lub „niezaliczone” mieliśmy wpisać… „niebo” lub „piekło”.

To się nazywa presja czasu!

Gdybyś TY miał nie więcej niż minutę, by wyjaśnić komuś, jak może zostać zbawiony (stać się chrześcijaninem i otrzymać od Boga życie wieczne), czy byłbyś w stanie w prostych punktach streścić kompletne przesłanie ewangelii – bez żadnych zbędnych dodatków? Oddzielić ziarno prawdy od plew naszych prywatnych tradycji i denominacyjnych naleciałości?

Spróbuj teraz sam poddać się temu testowi – wyjmij kartkę papieru, nastaw stoper i… do dzieła! Gdy skończysz, możesz wrócić do lektury artykułu.

***

Z podobnym „zadaniem” mierzy się Apostoł Paweł w 15 rozdziale 1 Listu do Koryntian. W zwięzły sposób chce przypomnieć Koryntianom ewangelię, którą im głosił – dzięki której otrzymali przebaczenie grzechów i która była punktem wyjścia ich chrześcijańskiej wędrówki (1 Kor 15,1). Przez nią jesteście zbawieni, pisze Paweł, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam ją przekazałem (15,2).

Oto Ewangelia w pigułce – według Apostoła Pawła:

Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy…

Został pogrzebany…

Zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem i ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu.

(1 List do Koryntian 15,3-5; Biblia Warszawsko-Praska)

Pawłowa prezentacja ewangelii jest rzeczywiście bardzo krótka. Chrystus zmarł za nasze grzechy – poniósł karę w nasze miejsce. Jego pogrzeb dowodzi faktu, że poniósł fizyczną śmierć – zgodnie ze starotestamentowymi proroctwami o Mesjaszu (zob. Księga Izajasza 53,4-9). I co najważniejsze, Jezus wstał z martwych – co zostało potwierdzone przez wielu naocznych świadków, a wieki wcześniej zapowiedziane w Starym Testamencie (zob. Księga Izajasza 53,10-12).

Chrystus zmarł za nasze grzechy, a trzy dni później – powstał z martwych.

Ewangelia, czyli zaproszenie do nawiązania relacji z Bogiem, jest aż tak prosta. Oczywiście, być może trzeba będzie wytłumaczyć komuś, kim właściwie jest Jezus (zob. Ewangelia Jana 1,1; 20,31), dlaczego musiał umrzeć za nasze grzechy (zob. List do Rzymian 3,23), a także wezwać tę osobę, by całym sercem przyjęła to przesłanie i zawierzyła siebie Bogu (zob. List do Efezjan 2,8-9), jednak istota ewangelii zawiera się w tych 2 prostych prawdach.

***

Wróć teraz do swojej kartki papieru i spróbuj jeszcze raz: pełna ewangelia – i nic ponadto.

Na podstawie: Michael J. Svigel, „The Full Gospel . . . and Nothing More”, w: Insights (Sierpień 2006): s. 2. Copyright © 2006 Insight for Living. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Opublikowany w temacie: Jak poznać Boga i oznaczony kategorią: , , , , .

Michael J. Svigel jest absolwentem Dallas Theological Seminary (DTS) z tytułem magistra teologii (specjalizacja: teologia Nowego Testamentu) oraz doktora nauk teologicznych. Obecnie pracuje w macierzystej uczelni jako wykładowca, prowadząc zajęcia z teologii i historii kościoła. Zanim objął stanowiska nauczyciela akademickiego, pracował w zespole redakcyjnym Insight for Living. Mike i jego żona, Stephanie, mają trójkę dzieci.